Instagram
 
Facebook
 
You Tube
 
Tik Tok

Dobrze, że jestem właśnie tutaj

2026-09-10 14:13:00
Dobrze, że jestem właśnie tutaj

Kiedyś bardzo bałam się, że coś mnie ominie. Że nie będę tam, gdzie akurat dzieje się coś ważnego. Że inni będą się spotykać, rozmawiać, wyjeżdżać, przeżywać coś razem, a ja zostanę gdzieś obok. Dlatego często chciałam być wszędzie. Nie zawsze dlatego, że naprawdę miałam na to ochotę. Czasami po prostu bałam się, że jeśli mnie tam nie będzie, coś ważnego mnie ominie.

Przez długi czas trudno było mi odmówić. Bałam się, że kiedy powiem „nie”, ktoś przestanie mnie zapraszać. Że coś wydarzy się beze mnie. Że któregoś dnia okaże się, że wszyscy poszli dalej, a ja zostałam w miejscu, więc robiłam rzeczy, na które wcale nie miałam ochoty. Jechałam gdzieś, chociaż wolałam zostać w domu, spotykałam się z ludźmi, mimo że byłam zmęczona, zgadzałam się, chociaż tak naprawdę chciałam powiedzieć „nie”. I chyba nawet nie zauważałam wtedy, że w ten sposób coraz częściej omijam samą siebie.

Dzisiaj myślę o tym zupełnie inaczej. Nie dlatego, że nagle przestało mnie obchodzić, co dzieje się wokół mnie. Nadal lubię spotkania, rozmowy, wyjazdy i te wszystkie małe rzeczy, które sprawiają, że dzień jest trochę inny niż pozostałe. Ale coraz częściej potrafię zostać w domu bez poczucia, że coś tracę. Potrafię powiedzieć, że dzisiaj nie mam ochoty gdzieś jechać. Potrafię odłożyć telefon i nie sprawdzać, co robią inni. Potrafię mieć zwyczajny wieczór i nie zastanawiać się, czy przypadkiem nie powinnam robić czegoś ciekawszego.

Kiedyś chyba wydawało mi się, że dobre życie powinno być pełne spotkań, planów, ludzi, wyjazdów i kolejnych rzeczy, które warto zapamiętać. Dzisiaj coraz bardziej lubię to, co nie dzieje się na zdjęciach. Poranny spacer, na który wyszłam bez żadnego planu. Herbatę wypitą przy stole. Książkę, którą czytam przez kilka dni, bo nie mam potrzeby jej kończyć od razu. Wieczór, podczas którego nic szczególnego się nie wydarzyło. I ludzi, przy których nie muszę zastanawiać się, czy przypadkiem nie powinnam być gdzieś indziej.

Ostatnie lata dużo we mnie zmieniły. Są rzeczy, których wcześniej nie rozumiałam. Byłam przekonana, że jeszcze będzie czas. Na rozmowy, na spotkania, na wyjazdy, na różne decyzje. Na wszystko, co odkładałam, bo przecież zawsze można było zrobić to później. Dzisiaj już wiem, że nie zawsze. Nie wszystko czeka na nas tak długo, jak byśmy chcieli. Nie każdy dzień można powtórzyć. I może właśnie dlatego przestałam tak bardzo bać się tego, że coś mnie ominie.

Bo zaczęłam rozumieć, że nie da się przeżyć wszystkiego. Zawsze gdzieś nas nie będzie. Zawsze będzie jakieś spotkanie, na które nie pójdziemy. Jakiś wyjazd, którego nie odbędziemy. Jakaś rozmowa, która wydarzy się bez nas. I to wcale nie oznacza, że nasze życie jest przez to mniej ważne. Może nawet przeciwnie. Może najważniejsze jest to, żeby wybierać świadomie, gdzie chcemy, bądź nie chcemy być.

Coraz częściej myślę, że przez wiele lat bardziej bałam się tego, co mogę stracić, niż zastanawiałam się nad tym, co naprawdę jest dla mnie ważne. Dzisiaj chcę to zmienić. Nie chcę już być wszędzie. Chcę być tam, gdzie naprawdę mam ochotę, chcę mieć czas na swoje życie, nawet jeśli z boku wygląda ono zupełnie zwyczajnie. Chcę pisać, kiedy mam coś do powiedzenia,wyjść na spacer, kiedy potrzebuję pobyć sama. Spotkać się z kimś, kiedy naprawdę chcę z nim być lub zostać w domu, kiedy właśnie tego potrzebuję. I chyba najbardziej chcę przestać traktować zwyczajne dni jak dni, które trzeba czymś wypełnić. Bo może wcale nie muszą być pełne. Może wystarczy, że są moje.

I dzisiaj, kiedy coś dzieje się gdzieś beze mnie, coraz rzadziej myślę: szkoda, że mnie tam nie ma.
Czasami po prostu myślę:
Dobrze, że jestem właśnie tutaj 🤎

:Kamila